Konserwacja obrazu św.Anny Samotrzeć: jak badania RTG i podczerwień odsłoniły ukrytą, oryginalną kompozycję malarską
- Magdalena Wsół
- 2 lip
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 3 lip
Studium przypadku z pracowni konserwacji dzieł sztuki „W ramach": o tym, jak pod pozornie jednolitą kompozycją malarską może kryć się zupełnie inny, wcześniejszy obraz, i dlaczego pełna diagnostyka konserwatorska jest kluczowa przy ocenie autentyczności i wartości dzieła.
Ten obraz olejny, przedstawiający scenę ze św. Anną Samotrzeć (Maria z Dzieciątkiem i św. Anną), trafił do mojej pracowni konserwacji dzieł sztuki W ramach z Wrocławia – początkowo tylko na oględziny, żeby ocenić, co da się z nim zrobić. Już na podstawie przesłanych wcześniej zdjęć coś mnie zaintrygowało: tło zupełnie nie pasowało do postaci, jakby pochodziło "z innej bajki". Dodatkowo nad głowami Marii i św. Anny przebijała się dziwna tekstura, przypominająca kształty putta (uskrzydlonych aniołków), których na pierwszy rzut oka na obrazie nie było.
To był pierwszy sygnał, że kompozycja, którą widzimy, może nie być oryginalna – a to z kolei ma bezpośrednie znaczenie dla oceny autentyczności i wartości obrazu.
Ekspertyza konserwatorska: badania RTG, UV i IR
Po otrzymaniu obrazu do pracowni zaleciłam wykonanie pełnej dokumentacji fotograficznej*, obejmującej:
światło widzialne,
światło boczne (ujawniające fakturę i topografię powierzchni),
promieniowanie UV,
podczerwień (IR),
rentgenogram (RTG).
Wyniki potwierdziły moje przypuszczenia. Pod widoczną, wierzchnią kompozycją znajdowała się starsza, oryginalna warstwa malarska. Ujawnił ją wyraźnie rentgenogram. To, co na pierwszy rzut oka wyglądało jak jedna, spójna kompozycja, w rzeczywistości było przemalowaniem nałożonym na wcześniejszą kompozycję.
Odkrycie ukrytej kompozycji i decyzja o usunięciu przemalowania
Rentgenogram pokazał coś jeszcze: oryginalna kompozycja była w dobrym stanie zachowania. To był kluczowy argument w rozmowie z klientem. Wspólnie ustaliliśmy, że usuniemy przemalowanie, aby odsłonić i przywrócić pierwotny obraz.
Usuwanie przemalowania – proces konserwacji krok po kroku
Usuwanie przemalowania okazało się skomplikowanym i wymagającym dużej precyzji procesem. Warstwa przemalowania była stosunkowo gruba, podczas gdy oryginalne partie malarskie – cienkie i wielowarstwowe. Różnica w grubości i budowie obu warstw oznaczała, że każdy ruch musiał być wyjątkowo ostrożny, aby nie naruszyć delikatnego, oryginalnego malowidła znajdującego się bezpośrednio pod spodem.
To rodzaj pracy, w której nie ma miejsca na pośpiech – każdy milimetr odsłanianej powierzchni wymagał pełnego skupienia i stałej kontroli pod mikroskopem.
Efekt konserwacji: odsłonięta oryginalna kompozycja
Zapraszam do przejrzenia zdjęć, aby zobaczyć, jak zmieniał się obraz w trakcie prac i jak wygląda odsłonięta, oryginalna kompozycja po zakończeniu konserwacji.
Dlaczego pełna diagnostyka ma znaczenie dla galerii, domów aukcyjnych i kolekcjonerów
Ten przypadek to dobry przykład na to, dlaczego pełna diagnostyka konserwatorska – zdjęcia UV, IR i RTG – powinna poprzedzać każdą decyzję konserwatorską, a także wycenę czy ekspertyzę przed sprzedażą lub zakupem dzieła. To, co widać gołym okiem, bywa tylko wierzchnią warstwą historii obrazu, a ukryta pod nią kompozycja może mieć zupełnie inną wartość artystyczną, historyczną i rynkową.
Jeśli reprezentujesz galerię, dom aukcyjny lub kolekcjonujesz sztukę i podejrzewasz, że obraz w Twojej kolekcji może kryć przemalowanie lub wymaga pełnej ekspertyzy przed wyceną czy sprzedażą — skontaktuj się ze mną, aby umówić konsultację.
W ramach. Pracownia Konserwacji Dzieł Sztuki
*dokumentacja fotograficzna obrazu przed konserwacją została wykonana przez Pana Romana Stasiuk w Laboratorium Technik Dokumentacyjnych i Badań Fizycznych na ASP w Warszawie
Ten przypadek to dobry przykład na to, dlaczego pełna diagnostyka – zdjęcia UV, IR i RTG – powinna poprzedzać każdą decyzję konserwatorską. To, co widać gołym okiem, bywa tylko wierzchnią warstwą historii obrazu.


















Komentarze